Przedstawiamy bieżące ceny skupu produktów rolniczych;
prezentujemy prognozy i tendencje rynkowe; odpowiadamy na pytania czytelników
dotyczące UE, płatności bezpośrednich, funduszy strukturalnych.
W bieżącym numerze:
Nowości w rentach strukturalnych Po półtorarocznych negocjacjach z KE – Polska otrzymała zgodę na wykorzystanie 367 mln euro na jeszcze jeden nabór wniosków na renty strukturalne oraz realizacje podjętych już w tym zakresie zobowiązań. Środki te pochodzą z przesunięć w ramach PROW. MRiRW przewiduje, że z ostatniego naboru skorzysta około 6,5 tys. rolników. Ogłoszenie terminu naboru wniosków miało miejsce w lipcu, a ich nabór przewidziany jest od 1 do 30 września br. więcej na stronie 5 w wydaniu gazetowym
Pas buforowy nie jest konieczny Czy plantacja ziół uprawianych w ramach pakietu „Rolnictwo ekologiczne”, należącego do Programu rolnośrodowiskowego, musi być oddzielona pasem buforowym od pola sąsiada, który obok uprawia kukurydzę i chroni ją chemicznie? Jeśli tak, to na czyim polu ten „bufor” ma być utworzony? Sąsiada, rolnika konwencjonalnego nie interesuje pobliska plantacja ziół, a rolnik ekologiczny ma do niego pretensje o stosowane metody uprawy z użyciem środków ochrony roślin. Kto ma rację? więcej na stronie 5 w wydaniu gazetowym
Eksport jabłek jest koniecznością
Polska jest jednym z największych światowych eksporterów jabłek deserowych. Przy normalnej pogodzie produkuje ich 2,6–2,7 mln ton. Z tego trzeba wyeksportować 600–700 tys. ton jabłek deserowych. Głównymi rynkami zbytu dla polskich jabłek jest Rosja i kraje WNP. Rynek rosyjski jest trudny i wymaga silnego konkurowania z eksporterami z innych krajów. Granica opłacalności to 60–65 groszy za kg eksportowanych jabłek deserowych. W tym roku na skutek niskich zbiorów jabłek eksport zmniejszy się. O zagadnieniach związanych z eksportem jabłek podczas konferencji „Problemy w eksporcie jabłek i ich rozwiązania” rozmawiali eksporterzy, producenci i naukowcy. Eksport zależy od zbiorów Jak mówi profesor Eberhard Makosz, w ciągu ostatnich 10 lat bardzo wzrósł potencjał produkcyjny polskich sadów jabłoniowych. Produkcja prawie się podwoiła. Przy korzystnych warunkach pogodowych produkcja przekracza 3 mln ton i powoli zbliża się do amerykańskiej, wynoszącej 4 mln ton. Przy średnich zbiorach 2,6–2,7 mln ton trzeba wyeksportować co najmniej 600–700 tys. ton jabłek deserowych, aby całe zbiory zostały zagospodarowane. W 2008 r. zbiory wyniosły 3,2 mln ton, a eksport ponad 800 tys. ton. W 2009 r. zbiory były niższe o 600 tys. ton, a eksport o 200 tys. ton. W sezonie 2008/2009 średnia cena eksportowa wynosiła 75 groszy za kg, w sezonie 2009/2010 – 60–65 groszy za kg. Przy stawce poniżej 60 groszy za kg jabłek deserowych eksport staje się nieopłacalny. Aby uzyskać opłacalne ceny i utrzymać eksport, trzeba przede wszystkim spełnić rosyjskie przepisy. Niestety, na tym rynku działa polsko-polska konkurencja. Niezbędne jest powstanie kilku silnych firm wyspecjalizowanych w tym eksporcie, aby go usprawnić. Jak przewiduje profesor Makosz, spadek polskiego eksportu jabłek poniżej 500 tys. ton i ceny uzyskiwanej w eksporcie poniżej 0,6 zł/kg spowoduje ograniczenie produkcji jabłek w Polsce.
Rynek rosyjski to podstawa Jak mówi dr Bożena Nosecka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, Polska jest w pierwszej piątce światowych eksporterów jabłek. Wzrost eksportu jest spowodowany m.in. 30-procentowym spadkiem spożycia jabłek na rynku krajowym w ostatnich latach. W sezonie 2009/2010 polski eksport jabłek wyniósł 836 tys. ton. Polski eksport jabłek do krajów WNP stanowi 33 proc. eksportu ogółem, do Rosji 32 proc, a do UE 6 proc. Przy czym w sezonie 2009/2010 część jabłek przez kraje WNP trafiała do Rosji. W pierwszej połowie sezonu 2009/2010 eksport do Rosji przebiegał źle. Zwiększenie eksportu nastąpiło po 1 stycznia br. Ceny na rynku rosyjskim wynosiły 0,25–0,26 euro/kg jabłek deserowych. Rosja importuje rocznie ponad 1 mln ton jabłek deserowych, przy czym ich spożycie systematycznie rośnie, a własna produkcja nie zmienia się. Jak stwierdził dyrektor Jacek Skoneczny z Eco Fruits, z czasem polski rynek firm eksportujących jabłka będzie musiał ulec koncentracji na wzór włoski. Tam ostatnio z 40 firm przygotowujących jabłka na eksport pozostało na rynku 8 centrów. Powstała tam też duża firma wyspecjalizowana w eksporcie do Rosji. To powoduje, że za jabłka Włosi uzyskują teraz wyższe ceny. Rynek rosyjski dla polskich jabłek otwiera się po 1 stycznia, czyli wtedy, gdy na tym rynku kończą się jabłka z Serbii i Mołdawii.
Dyskusja Jak stwierdził Roman Jagieliński, polskie jabłka wymagają promocji również na rynku krajowym. Temu ma służyć organizowany przez niego „Festiwal jabłka” w powiecie rawskim, znanym zagłębiu sadowniczym. Promocję prowadzić będzie także od września br. Towarzystwo Sadów Karłowych pt. „Polskie jabłko wysokiej jakości”. Według prezesa Witolda Boguty z Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw, warto zastanowić się nad filozofią wielu eksporterów, którzy z odbiorcami nie dyskutują o cenie, ograniczając się do pobrania prowizji od towaru zakupionego od sadownika. Warto, by eksporterzy i przetwórcy zauważyli, że jeżeli nie będzie wysokiej jakości produkcji, to nie będzie czego sprzedawać i przetwarzać. Jak powiedział Leszek Przybytniak ze Związku Sadowników RP, tym roku nie będzie dobrych jakościowo jabłek na eksport, mimo że cena zbytu dla sadownika będzie atrakcyjna. Pogarsza się sytuacja ekonomiczna sadowników na skutek niskich cen eksportowych jabłek. Nie widać symptomów zmiany tej sytuacji. Gospodarstwa sadownicze są dofinansowywane z eksportu i to zapewnia im istnienie. Dochodzą do nas informacje, że polskie firmy eksportowe konkurują ze sobą na rynku rosyjskim zaniżając ceny.